Wiele miast (25)

Pierwszy pokaz zdjęć Marilyn Monroe

Pierwsze 47 zdjęć przedstawiających amerykańską aktorkę Marilyn Monroe, które Hala Stulecia pokazała we wtorek (14 kwietnia) dziennikarzom, to zaledwie fragment kolekcji zdjęć Miltona H. Greene’a kupionych przez tę instytucję. – Myślę, że przygotuję z tych fotografii siedem wystaw – mówi kurator Marek Stanielewicz.

Reklama
Dziennikarze zobaczyli zdjęcia portretowe słynnej MM, małe zdjęcia z wydarzeń kulturalnych, w których brała udział, robocze migawki z planów zdjęciowych i filmowych oraz kilka prywatnych ujęć.
 
Przedsiębiorstwo Hala Ludowa w czerwcu ubiegłego roku na aukcji organizowanej przez DESĘ kupiła 3298 egzemplarzy fotografii z kolekcji fotografii autorstwa Miltona H. Green’a. Zdjęcia wystawił na sprzedaż komisową Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego w likwidacji (dalej „FOZZ”). Wśród nich znajduje się kolekcja zdjęć przedstawiających Marilyn Monroe.
 
Zdjęcia Miltona H. Greene’a, słynnego fotografa gwiazd, będzie można oglądać na wystawie otwieranej 4 lipca we Wrocławiu. Na razie przez dwa dni pierwsze 47 zdjęć w Centrum Kongresowym obejrzy 300 osób, które wygrały zaproszenia w konkursach organizowanych przez wrocławskie media. Fotografie nie są jeszcze wyeksponowane. To bardzo roboczy pokaz, przedsmak lipcowej wystawy. Oglądamy je na dwóch długich 20-metrowych stołach pod szkłem w szarym passe partout.
 
Właściwa wystawa złożona z bogatej kolekcji fotografii największej ikony amerykańskiej popkultury – Marilyn Monroe - będzie jedną z atrakcji w ramach imprez związanych z ESK 2016. Zdjęcia zostały wylicytowane za 6,4 mln zł, a wartość całej kolekcji szacuje się na ok. 20 mln złotych.
 
Nie tylko Marilyn Monroe
 
- Na kolekcję składają się fotografie portretowe, fotosy, zdjęcia mody, reportaże. Wśród sportretowanych gwiazd są także m.in.: Marlena Dietrich, Grace Kelly, Judy Garland, Liza Minnelli, Andy Warhol, Elizabeth Taylor, Cary Grant, Sophia Loren, Groucho Marx, Audrey Hepburn, Alfred Hitchcock, Romy Schneider, Laurence Olivier, Ava Gardner, Claudia Cardinale, Paul Newman, Lauren Bacall, Catherine Deneuve – wymienia Marek Stanielewicz. Na lipcową wystawę złożą się pokazywane dziś zdjęcia Marilyn Monroe a także 15 innych, które będą zapowiedzią kolejnej ekspozycji – zdradza kurator. – Jestem w trakcie przygotowywania całości. To ogromny materiał, nie można z niego wybierać zdjęć impulsywnie, bo odpowiadam za to by wystawa była porządnie przygotowana.
 
Za konserwację, odpowiednie skatalogowanie i opiekę konserwatorską zbioru odpowiadają Archiwa Państwowe, które uznały kolekcję za dobro narodowe.
Zdjęcia będą u nas w depozycie. Być może określenie „dobro narodowe” brzmi niezręcznie, ale to zasób o dużej wartości przedstawiający osoby, które są rozpoznawanymi ikonami popkultury i obliguje nas to do ich ochrony – tłumaczy Andrzej Biernat, zastępca dyrektora naczelnego Archiwów Państwowych.
 
- To fotografie o olbrzymiej wartości artystycznej i nie chodzi tu o samą Marilyn Monroe, ale także o całą plejadę artystów, których przedstawiają – mówi Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia.
 
Blondynka w masowej wyobraźni
 
- To piękne, prawdziwe fotografie w różnych formatach, na rozmaitych rodzajach papieru fotograficznego, z opisami, pieczątkami, podpisami, śladami po - nazwijmy rzecz po imieniu - idiotach, którzy przyklejali je taśmą klejącą na jakiejś wystawie czy kadrowali zdjęcie do druku długopisem, albo we współczesnych passe-partout połączonych z fotografią bez wyobraźni i świadomości konsekwencji – uważa Marek Stanielewicz.
 
Wtóruje mu Krzysztof Gierałtowski, fotograf specjalizujący się w portretach polskich gwiazd: - Uważam Miltona H. Greene’a za starszego brata mojej fotografii – śmieje się. – Jak na ówczesne czasy twórczość Miltona H. Greene’a była wybitna, szczęśliwym trafem znalazła się w Polsce. Na wyjątkowość tych zdjęć złożyły się dwie sprawy. Marilyn Monroe oczywiście była znana i sama się lansowała, ale na sesjach była inna. Tak jakby chciała odreagować dyscyplinę, którą narzucali jej reżyserzy na planach filmowych. Rozluźniona, ale gotowa do wykreowania swojego wizerunku. W końcu doprowadziła do tego, że naiwna blondynka zaistniała w masowej wyobraźni.
 
Przedsiębiorstwo Hala Ludowa kupując zdjęcia nabyła też prawa do dokonywania eksploatacji fotografii na wszystkich polach, w tym na udostępnianiu ich publiczności. Może także rozpowszechniać fotografie w katalogach wystaw i wszelkiego rodzaju wydawnictwach publikowanych dla promocji fotografii.
 
- Inaczej rzecz się ma z prawem do wizerunku Marilyn Monroe – mówi mecenas Aleksandra Auleytner z kancelarii DZP. - Hala Ludowa zamierza również prowadzić sprzedaż pamiątek oznaczonych wizerunkiem MM jak np. kubki, koszulki, długopisy. Jesteśmy w trakcie rozmów z The Estate of Marilyn Monroe, które posiada prawa do wizerunku aktorki.
 
 fot. Tomasz Walków
Źródło: wroclaw.pl
stat4u PortalPOLSKA.pl