Wiele miast (374)
Ćwiczenie czyni mistrza, także z policyjnego nurka .

Służba policjantów na wodzie przede wszystkim kojarzona jest ze słonecznym okresem letnim, gdy dla mniej zorientowanych praca wodniaków budzi skojarzenia bardziej związane ze Słonecznym patrolem. Tymczasem nie dość, że ta służba w okresie wakacyjnym może być niezwykle uciążliwa ze względu na zwiększenie skali działania jednostek, to jeszcze dodatkowo funkcjonariusze muszą być gotowi do prowadzenia działań z jednej strony nieszablonowych, ciekawych, ale także ryzykownych i jednocześnie niezbędnych dla zapewnienia bezpieczeństwa na obszarach wodnych województwa wielkopolskiego.

Reklama

Przygotowania do przeprowadzenia jednej, czasem niezwykle krótkiej akcji ratowniczej prowadzonej w warunkach zimowych, czy nawet pod lodem na zamarzniętym zbiorniku wodnym lub w rzece, co jest obarczone sporym ryzykiem bez względu na porę roku, prowadzone są w sposób systemowy. Jego elementem są ostatnie ćwiczenia grupy nurków ze stanu Komisariatu Wodnego Policji w Poznaniu, która uczestniczyła w tegorocznym zgrupowaniu szkoleniowym organizowanym przez Państwową Straż Pożarną. W trzydniowym szkoleniu wzięła udział większość nurków MSW działająca w strukturach różnych instytucji z terenu województwa wielkopolskiego. Dzięki temu inicjatywa ta nabiera szczególnego charakteru poprzez wdrożenie realnych form doskonalenia metod współpracy funkcjonariuszy różnorodnych formacji, wpływając na wzrost ich efektywności w toku wykonywanych prac podwodnych w zakresie ratownictwa. Szkolenie w znacznej mierze oparte było na praktycznym podnoszeniu umiejętności, czemu służyły warsztaty prowadzone zarówno na Jeziorze Strzeszyńskim, jak i zamkniętym krytym obiekcie basenowym.

Na basenie nurkowie doskonalili prowadzenie działań wymagających sprawności manualnych (wiązanie węzłów), zmianę maski pełnotwarzowej na półmaskę i odwrotnie, oraz technikę pływania w płetwach (obrót w miejscu oraz pływanie do tyłu), oczywiście całość zadań była wykonywana w toni wodnej. Nie obyło się także bez ćwiczeń oddechowych polegających na ubraniu nurka w sprzęt ABC na dnie basenu, czy też ćwiczeń kondycyjno - oddechowych z unieruchomionymi nogami i rękoma zgodnie ze standardem tzw. testu Formozy. Na jeziorze w trakcie szkolenia położono nacisk na prowadzenie prac podwodnych w wodach skażonych i zanieczyszczonych. Nurkowie musieli zmierzyć się z zadaniami zatkania wycieku substancji niebezpiecznej do wody, budowy pod wodą metalowej konstrukcji służącej jako miejsce pracy z wykorzystaniem narzędzi hydraulicznych oraz uratowania nieprzytomnego nurka uwięzionego w podwodnej konstrukcji symulującej kabinę samochodu osobowego.

Stojące na wysokim poziomie szkolenie jednoznacznie potwierdziło gotowość wszystkich służb do prowadzenia nawet najtrudniejszych działań z wykorzystaniem grup nurkowych. Miejmy jednak nadzieję, że swych kwalifikacji nie będą musieli ich przedstawiciele sprawdzać w innych warunkach niż szkoleniowe.

Zdjęcia: Archiwum KMPSP w Poznaniu

 

stat4u PortalPOLSKA.pl