Wiele miast (374)
Ukraińska wirówka

Ostatnio pojawiły się w prasie informacje potępiające wypominanie ukraińskim demonstrantom ich probanderowskich sympatii. Można spróbować wyjaśnić o co tak naprawdę chodzi w "ukraińskiej wirówce"? Są na świecie trzy kraje zainteresowane w niesieniu i zdolne do udzielenia pomocy Ukrainie w jej przeciąganiu liny z Rosją: USA, Niemcy i Polska. W różnych kontekstach każdy z nich jest niezbędny: USA na forum ONZ i w kwestii finansowej, Niemcy na forum UE i w kwestii finansowej, a Polska, jako mająca know-how i jak najbezpośredniej zainteresowana tematem, nadaje się na stanowisko dyrektora wykonawczego (ktoś tę funkcję pełnić musi).

Reklama

Pożyczki pozabankowe i bez BIK

Czy Rosja z tym konsorcjum może wygrać? Oczywiście, że tak. W przypadku interwencji militarnej nikt przeciwko niej nie wystąpi. Jednak ze względu na nastroje społeczne i na Ukrainie, i w samej Rosji, pomysł interwencji poza funkcję straszaka nie wyjdzie. Skoro zatem Rosja nie może załatwić sprawy od razu, to pozostaje jej odłożenie na później i poprzestanie jedynie na odizolowaniu ofiary od stada.

Jak to jednak zrobić? Jak poróżnić Ukrainę z konsorcjum sprzyjających jej państw? I tu na arenę opowieści wkracza UPA. W konsorcjum Polska jest ogniwem najsłabszym, ale absolutnie niezbędnym. Jak jednak polska opinia publiczna będzie reagować na podawanie ręki czcicielom Bandery? Raczej bardzo niechętnie. Scena polityczna się w tym względzie podzieli, a impet proukraińskiej akcji zdecydowanie osłabnie. Jeszcze gorzej będzie w Niemczech. Trudno sobie bowiem wyobrazić jakiegokolwiek tamtejszego polityka, który zechce obfotografowywać się z wielbicielami SS Galizien. Nie ma takiej opcji. W USA nie będzie lepiej. Lobby żydowskie postara się o popularyzację krótkiego dossier z historycznymi „osiągnięciami” kandydatów na nowych sojuszników i żaden kongresmen nie będzie chciał być z nimi kojarzony.

Czy szantażowani pedagogiką wstydu, głupoty, znieczulicy i czegoś tam jeszcze, Polacy będą w takiej sytuacji nadal lobbować na rzecz Ukrainy? Ci z trzycyfrowym IQ zapewne nie. Game over. Ukraina pozostanie sama, a Rosja już sobie jakoś poradzi z co prawda zdeterminowanymi, ale pozbawionymi wsparcia rusofobami. Dlatego też Moskwa jest zainteresowana wywindowaniem zwolenników UPA jak najwyżej w hierarchii władzy w Kijowie. Podsumowując, UPA nie tylko nie pomoże w zbliżaniu UA do UE, ale wręcz to uniemożliwi.


Piotr Kuropiej www.PiotrKuropiej.pl
 

stat4u PortalPOLSKA.pl