Zielona Góra
Ukradł biżuterię wartą 13,5 tys. złotych

Policjanci z II Komisariatu Policji w Zielonej Górze ustalili i zatrzymali sprawcę kradzieży złotej biżuterii o wartości 13,5 tysiąca złotych. Jak się okazało pokrzywdzona została okradziona przez kolegę syna, który odwiedzając go, sukcesywnie co kilka dni kradł pojedyncze sztuki złotej biżuterii, m.in. łańcuszki, kolczyki, pierścionek, bransoletę.

Reklama
Kilka dni temu do zielonogórskich policjantów zgłosiła się mieszkanka Świdnicy, która twierdziła, że została jej skradziona złota biżuteria. Jej wartość wyceniła na kwotę 13,5 tys. złotych. Były to łańcuszki, kolczyki, bransoleta, pierścionek i obrączka. Kobieta twierdziła, że nie jest w stanie dokładnie określić, kiedy przedmioty te jej zginęły, ale podejrzewała, że na przełomie dwóch tygodni. Zorientowała się, że została okradziona w momencie, gdy zauważyła brak grubej złotej bransolety. Podczas przesłuchania powiedziała, że podejrzewa o to któregoś z kolegów syna.

Podjęte w tej sprawie czynności doprowadziły policjantów do jednego z lombardów w Zielonej Górze. W rozmowie z jego personelem ustalili, że pewien młody mężczyzna kilkakrotnie w ciągu miesiąca przynosił pojedyncze sztuki złotej biżuterii i je sprzedawał jako złom. Szybko okazało się, że to faktycznie jeden z kolegów syna okradzionej kobiety.

Sprawcą okazał się 18-latek, któremu policjanci udowodnili 5 czynów kradzieży złotej biżuterii. Młody mężczyzna przyznał się do winy. Twierdził, że uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczył na własne potrzeby oraz prezenty dla swojej dziewczyny.

Za kradzież kk przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności. (jkd)
stat4u PortalPOLSKA.pl