Mysłowice
Nie karmić gołębi, one tego nie potrzebują

Do Straży Miejskiej w Mysłowicach wpływają skargi mieszkańców na osoby, które dokarmiają miejskie gołębie. Często rzucony ptakom chleb stanowi pokarm dla gryzoni, o czym zapominają lub nie chcą pamiętać osoby dokarmiające gołębie.

Reklama
Gołąb miejski, grzywacz i sierpówka, zwana cukrówką - to gołębie, które spotkamy w każdym mieście. Tak naprawdę nie ma żadnej potrzeby regularnego ich dokarmiania. Każdy z tych trzech gatunków potrafi przetrwać okres zimowy w miastach bez naszego dokarmiania, gdyż w środowisku miejskim są w stanie zawsze znaleźć jakiś pokarm.
 
Nie każda osoba wie, że ptaki te przenoszą groźne choroby, a w ich odchodach zawarte są wirusy, przez co wiele osób nazywa je "latającymi szczurami". Na stronach internetu można znaleźć wiele informacji o szkodliwym oddziaływaniu odchodów gołębich na zdrowie człowieka oraz powstających szkodach w mieniu.
Ptaki te przenoszą bakterie powodujące u ludzi poważne choroby. Są to m.in.: borelioza, robaczyca, aspergiloza inwazyjna, aspergiloza (pleśniawka), ptasia grypa, kryptokokoza, ornitoza (papuzica).
 
Apelujemy do osób dokarmiających ptactwo o zastanowienie się, czy dokarmianie jest niezbędne, czy to działanie nie wyrządza szkody ptakom i innym ludziom. Zanim rzucisz ptakom pokarm - zastanów się. (jkd)

Reklama__________________________________________________________________________________________
Zakupy w Mysłowicach
 
 
Tel. (w godz. 6-22) 530 - 639 - 395
 
 
do domów, biur, warsztatów itp.
  Bezpłatnie przywozimy
___________________________________________________________________________________________________
stat4u PortalPOLSKA.pl