Wiele miast (351)

List Otwarty do Prokuratury w Jeleniej Górze

Uważamy, że pismo z Warszawy zostało niesłusznie przekazane z warszawskiej prokuratury do Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze.

Wnosimy o odesłanie tego Zawiadomienia do właściwej prokuratury warszawskiej, ponieważ sprawy obszernie opisane w Zawiadomieniu z dnia 4 marca 2019 roku dotyczą osób pracujących zawodowo w Warszawie i zatrudnionych w podmiocie prawnym, na pewno zarejestrowanym w Warszawie i mającym główną siedzibę w Warszawie.

Reklama
Owszem, część ich działań mogła być dokonywana w Szklarskiej Porębie, ale zasadniczo propagandę uprawiają w Warszawie. Te osoby działające w ich miejscu zatrudnienia w Warszawie, wskazane w Zawiadomieniu, wiedzą o przyjmowaniu korzyści osobistych przez podległych pracowników, których Prokuratura w Jeleniej Górze nie chce uznawać za funkcjonariuszy publicznych (mamy to pismo w naszym archiwum). A zatem, trzymając się
oceny Waszej Prokuratury wnieśliśmy w marcu 2019 roku nowe, inne Zawiadomienie dotyczące INNYCH, powtarzamy, powtarzamy: innych, innych, innych osób niż te, o których była mowa w ubiegłorocznym piśmie.
 
Nowo wniesione Zawiadomienie z 4 marca 2019 roku, w naszej ocenie niesłusznie i niepotrzebnie przesłane z Warszawy do Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze dotyczy innych osób - zatrudnionych i działających w Warszawie i dlatego warszawska prokuratura ma kompetencje, aby ocenić te działania, urągające poczuciu, że żyjemy w kraju europejskim. "Sprytne" wykorzystywanie osobistych znajomości i miłości  (“My was kochamy, drodzy przyjaciele” – tak z euforią wyraził się publicznie, w bardzo dużym zasięgu, jeden z pracowników podlegający tym osobom, zatrudnionym w Warszawie, o których mowa w Zawiadomieniu)  nie może stać ponad właściwymi Ustawami Sejmu Rzeczypospolitej.
 
Ten List Otwarty kierujemy także do Pana Ministra, bo Pan Minister Zbigniew Ziobro dużo nieraz mówił w mediach o uczciwości, o zwalczaniu korupcji, o transparentności działalności funkcjonariuszy publicznych, a niektórzy urzędnicy robią uniki, byle nie rozpoznać faktów zgłaszanych w kolejnych Zawiadomieniach.  Tak samo było z aferą Amber Gold – komuś się nie chciało, ktoś był na urlopie, komuś nie zależało, ktoś inny nie zrozumiał, a rak toczy tkankę społeczną.
 
W demokratycznym państwie prawa, Drodzy Urzędnicy Ministerstwa Sprawiedliwości i Szanowni Państwo Prokuratorzy nie możemy godzić się na wykorzystywanie przez pewne osoby stanowisk w pewnej instytucji do uzyskiwania systematycznie, od 20 lat osobistych korzyści “po znajomości”, bo “My was kochamy, drodzy przyjaciele”.  Miłość to uczucie intymne, do realizowania w zaciszu intymnych spotkań i w drodze intymnych relacji, a nie do publicznego oświadczania i wykorzystywania do...  po prostu... niepłacenia rachunków za noclegi w luksusowym hotelu i za biesiadne, wystawne wyżywienie w kurorcie wypoczynkowo-turystycznym, w zamian za propagandę - cwaną, systematycznie uprawianą propagandę, która daje efekty marketingowe, czyli komercyjne, ale dla wybranych przedsiębiorców, którzy składają się na pokrywanie kosztów rzekomo “darmowych” świadczeń osobistych “po znajomości” dla pracowników pewnego podmiotu. Pracownikom tego podmiotu, o którym mowa w Zawiadomieniu z 4 marca 2019 roku nie wolno naruszać przepisu Ustawy Sejmu RP, kryjąc się pod mianem: “nie – funkcjonariuszy publicznych”. A to wszystko pod pozorem rzekomo, rzekomo: “wypełniania ustawowych zadań publicznych”. 
 
Bo “ustawowe zadania publiczne” w przypadku tego podmiotu, o którym mowa w Zawiadomieniu, zarejestrowanego w Warszawie, a nie w Jeleniej Górze, ani nie w Szklarskiej Porębie to ogólne propagowanie rekreacji i aktywnego wypoczynku oraz kultury lokalnej, ale wielu regionów Polski, a nie sprytne wykorzystywanie stanowisk służbowych do propagowania interesu biznesowego wybranego kurortu. Wybranego “po znajomości” i z naruszaniem przepisów Ustawy Sejmu RP i postanowień Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Bo ich osobiste korzyści, pod przykrywką rzekomo "wypełniania misji publicznej" naruszają oczywisty, uczciwy, sprawiedliwy społecznie interes innych przedsiębiorców w innych miastach i miejscowościach.   
 
Urzędnicy publiczni, w tym Prokuratorzy muszą kierować się słusznym interesem publicznym,
a nie wolno kryć prywatnych korzyści osobistych – uzyskiwanych wbrew interesowi społeczne-
mu, a dających korzyści wybranym “po znajomości” przedsiębiorcom, którzy fundują określonym osobom rzekomo “darmowe” korzyści osobiste w zamian za korzyści marketingowe, reklamowe, komercyjne – z jaskrawym naruszaniem właściwego przepisu Ustawy Sejmu RP, wskazanego w Zawiadomieniu. Proszę nie udawać, że Prokuratorzy nie potrafią odczytać i interpretować tego przepisu Ustawy Sejmu. Jeśli Prokuratorzy nie biorą pod uwagę naruszania przepisu Ustawy Sejmu RP, to po co cała ta zabawa w udawanie praworządności i demokracji i respektowania przepisów? Ustawy Sejmu sobie, a na prywatne przywileje dla osób wykorzystujących swoje stanowiska służbowe przymykamy oko?  Lewe czy prawe oko?

Wzywamy w tym Liście Otwartym Urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości i Prokuratorów właściwej Prokuratury, a jest nią Prokuratura w Warszawie, a nie w Jeleniej Górze do analizy faktów wykorzystywania stanowisk służbowych w tym podmiocie, o którym mowa w Zawiadomieniu do uzyskiwania rzekomo "darmowych" świadczeń osobistych – z naruszaniem przepisu Ustawy Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.
 
W dalszych artykułach prasowych będziemy transparentnie informować opinię publiczną o działaniach urzędników publicznych oraz ujawniane będą szczegóły ustalone w drodze dziennikarskiego śledztwa prowadzonego od kilku lat.

Nasze działania dziennikarskie pozwoliły nam dotrzeć do dokumentu, który jest dowodem, że za działania promocyjne inny podmiot musiał zapłacić aż 300 tysięcy zł, a w przypadku podmiotu wskazanego w Zawiadomieniu umowy corocznie opiewają na zaledwie 1 tys. zł oraz ta kwota jest “równoważona” sprytnie taką samą kwotą 1 tys. zł , co do której dogadują się uczestnicy działań “po znajomości”, aby nie płacić opłat rzędu 300 tys. zł.  W zamian określone osoby uzyskują korzyści osobiste w postaci "darmowych" noclegów w luksusowym hotelu i "darmowe" biesiadne, wystawne wyżywienie - pod pozorem "realizowania misji publicznej". Nie na tym polega misja publiczna - szczegóły w Zawiadomieniu z 4 marca 2019 roku. Wystarczy przeczytać i zająć się tą sprawą publiczną, bo jest to właśnie sprawa publiczna, a nie jakaś prywatna. Kto ma się zająć ustaleniami w sprawie publicznej, jak nie Prokuratura?  Jaki inny organ?  Dyrekcja Dzwonków Tramwajowych, jak żartował jeden z bohaterów znanego serialu TVP pt. "Dom", ukazującego ważne polskie sprawy? Jakim krajem jest Polska, skoro tak ostentacyjnie lekceważony jest interes publiczny? Naruszany jest słuszny i sprawiedliwy społecznie interes tych przedsiębiorców, którzy pokornie płacą podatki, a nie mają szczęścia do "zaprzyjaźnienia"  akurat z tymi osobami, które kochają tylko wybranych przedsiębiorców, bo dostają od nich osobiste korzyści - wbrew interesowi publicznemu.
 
Czy Państwo Prokuratorzy rozumieją różnicę między kwotą 300 tys. zł uczciwie wypłaconą,
a "sprytnym" wycenianiem usług publicznych na 1 tys. zł, dodatkowo z wzajemnym znosze-
niem się tej śmiesznej kwoty, czyli 0 zł? 
W zamian za korzyści osobiste kilkorga osób
“nie – funkcjonariuszy publicznych”, ale zatrudnionych w pewnym podmiocie prawnym i dzia-
łających publicznie, tworzących obwieszczenia publiczne, w których uprawiają nieuczciwą wo-
bec innych przedsiębiorców propagandę walorów wybranego “po znajomości” kurortu.

Bo “My was kochamy, drodzy przyjaciele”?
 
Dysponujemy wieloma dokumentami wydanymi urzędowo przez osoby reprezentujące podmiot wskazany w Zawiadomieniu z 4 marca 2019 roku, które są dowodem naruszania przepisów Ustawy Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Te dokumenty są gromadzone od wielu lat. To pozwala naszej Redakcji wystąpić z serią artykułów prasowych, będących realizacją prawa do krytyki prasowej, jakie nadaje redakcjom mediów Ustawa Prawo Prasowe.

Dr Marek Jarosiński,
redaktor naczelny PortalPOLSKA.pl ,
doktor nauk humanistycznych w dziedzinie, której dotyczy Zawiadomienie do Prokuratury w Warszawie z dnia 4 marca 2019 roku.

 
stat4u PortalPOLSKA.pl